Strona główna Strona główna Włącz Radio Kontakt

Żorska Wiosna Młodości 2011 zakończona!

Autor: Martyna Wantulok, Kategoria : Relacje, Dodano dn. 30.05.2011, 11:42

Dostrzegalne podczas pierwszego dnia deszcz, zimny wiatr oraz błoto niestety miały wpływ na frekwencję tegorocznej ŻWM. Publiczność gromadząca się pod sceną nie była tak liczna jak się tego spodziewano, jednak cieszył fakt, że wśród przybyłych ludzi znaleźli się prawdziwi fani występujących artystów, którzy swoimi pozytywnymi reakcjami rozkręcali atmosferę, zachęcając do zabawy całą resztę.

34. edycja wielkiego żorskiego festiwalu z dniem dzisiejszym dobiegła końca. W porównaniu do ubiegłego roku, organizatorzy zafundowali mieszkańcom nie trzy, ale dwa dni do zabawy na ciekawych koncertach. Nie zmieniła się za to rzecz, powoli uważana już za tradycję – deszczowa pogoda.

Na oba dni zaplanowane zostały po trzy koncerty. W sobotę pierwsi zagrali Zabili Mi Żółwia, którzy dzięki pogodnym rytmom ska, stworzyli na Cegielni dobry klimat. Pogo tańczone w błocie rozgrzało bawiących się ludzi do tego stopnia, że nie zwracali uwagi na swój wygląd.

Po przedłużonym występie ZMŻ, na scenie pojawił się Sidney Polak. Kojarzony przez wielu z kawałkami „Otwieram wino” czy „Skuter” całkiem nieźle poradził sobie z publiką, doczekując się skandowanego bisu.

Wieczorem, około godziny dwudziestej, koncert zaczęła gwiazda wieczoru – Indios Bravos. Od razu widać było, że ludzie z niecierpliwością wyczekiwali występu Gutka z zespołem, świetnie się podczas niego bawiąc. Grupa zagrała kolaż swoich najlepszych kawałków – od energetycznego bluesa do chillującego reggae. Usłyszeliśmy m.in. „Pom pom”, „Czas spełnienia”, „Kwiatek” czy cover „Chase the devil”. Koncert Indiosów znacznie przedłużył się w czasie – artyści kilkukrotnie schodzili ze sceny, by po chwili na nią wracać i grać bis. Łącznie gościli na scenie ponad dwie godziny, fundując ludziom niesamowite wrażenia. Nam udało się przeprowadzić wywiad z samym Gutkiem, który będziecie mogli usłyszeć podczas audycji Strefy Umiarkowanej w najbliższym czasie.

Drugi dzień rozpoczął występ miejscowej grupy – Kablem Owinięci. Członkowie zaprezentowali covery znanych piosenek, zyskując zwolenników swojego wykonu, a nawet tańczącą w błocie grupkę ludzi. Tuż po nich zgromadzoną w większym nakładzie publikę porwał zespół Akurat. „Fantasmagorie”, „Do prostego człowieka” czy „Wiej-ska” cieszyły się ogromnym aplauzem ze strony pogujących ludzi, a dodatkowo pozytywnym akcentem dla udanego występu było również przygrzewające słońce, którego zabrakło dzień wcześniej.

Po występie Akuratów na scenie rozkładać sprzęt zaczął zespół De Mono. Wydawać by się mogło, że na ich koncertczekała tylko dorosła część zgromadzonych w Parku Cegielnia, jednak młodzież również potrafiła się dobrze bawić przy największych klasykach bandu. Przez drobne problemy techniczne show zaczęło się przed godziną dwudziestą pierwszą i trwało do późnego wieczora. 

Generalnie, choć tegoroczna Żorska Wiosna Młodości przyciągnęła nieco mniejszą publiczność, należy do udanych zwłaszcza dzięki dobrej atmosferze oraz profesjonalnym występom artystów. Jaka będzie przyszła edycja – tego nie wiemy, ale póki co, zapraszamy do sprawdzania szczegółowej fotorelacji z dwudniowego festiwalu, która pojawi się na stronie naszego radia już niebawem.

Copyright 2009 - 2012 by Radio Żory Wszystkie prawa zastrzeżone.